xiegacodziennosci

Just another WordPress.com site

Jest lepiej.

Marzec rozgościł się na dobre ze swoimi dobrodziejstwami. Rozświetla moje ponure dni pełne codziennych obowiązków, powinności i muszeń. Ciasno mi już w tym gorsecie. Pęka w szwach, więc czas na nowy. Będę go szyć w czasie tych magicznych chwil w niedzielne i sobotnie poranki, gdy cały dom  dosypia jeszcze sny. Wciąż pozyskuję na mój patchwork fragmenty, strzępki, odpryski rzeczywistości i łakome kąski. Czuję, że nadszedł czas zbierać  je w całość.

Ja już się obudziłam. Spałam 11 godzin.

Katia

Dodaj komentarz »

Marzec

Marzec jest lepszy od lutego. Pod każdym względem. Luty sam w sobie może nie był taki beznadziejny, ale wolę  przepowiednie marca. Jego powiewy i kierunki zdecydowanie wiodące ku jasności. Lubię ciemność, gdy mam w zanadrzu światło. Marzec stwarza nowe możliwości. Zauważam je gdy przechadzam się nad stawem zarośniętym wspomnieniami.  Ilu ludzi przede mną tak myślało w tym miejscu?

Katia

Dodaj komentarz »