xiegacodziennosci

Just another WordPress.com site

Zostać trochę dłużej

Chciałabym zostać jeszcze długo. Aby wysłuchać całą muzykę świata. Przekazać wszystko co wiem dzieciom; w przystępnej formie, by zechciały skorzystać. Przeczytać wszystkie książki. Obejrzeć wszystkie obrazy. Zobaczyć wszystkie miejsca na ziemi. Zaznać spełnienia i być w ciągłej improwizacji. Być blisko ze swoją Mistrzynią i tworzyć z nią wspólnie tak jak Buddy Guy i BB King.

A może napiszę książkę z Patti Smith. Póki co czekam na zamówione: Pociąg Lini M i Poniedziałkowe Dzieci.

Katia

 

Reklamy
Dodaj komentarz »

Mapa marzeń

To jest moja mapa marzeń na 2018 rok, którą sobie powydzierałam i wykleiłam na warsztatach rozwojowych tydzień temu, w Lublinie. Chcę być w nieustannej drodze, może być na rowerze, z moim mężem przy boku, w ciągłym nienasyceniu muzyką, książkami i pięknem. Pod patronatem matki duchowej- Patti Smith. Godne odnotowania jest to, że po raz pierwszy publicznie, osobiście powiedziałam jak odbieram muzykę, jak działa ona na mnie na poziomie komórkowym. 11 par oczu wpatrywało się we mnie z aprobatą, radością i wsparciem!

Na słuchawkach norweskie wcielenie Thin Lizzy pod nazwą Thulsa Doom!!!

Katia

Dodaj komentarz »

Blisko

Pomiędzy jawą a snem. Muszę a chcę. Powinnam a potrzebuję. Rozdarta i ukrzyżowana na mapie codzienności. Przyszpilona jak kolorowy motyl za czasów, gdy mógł beztrosko smakować świat. Teraz za późno na czekanie co z tego wyniknie. Minął czas, kiedy mogłam wszystko puścić wolno, niech się dzieje. Teraz przyszedł czas na  działanie, ale brak mi sił. Potrzebuję naładować swe psychiczne akumulatory. Skupić się na tym co ważne. Odbudować kontakt z sobą. Zasilić się energią z zewnątrz. Mam nadzieję, że stanie się tak dzięki warsztatom, na które się wybieram się do Lublina w ramach otwartych dni Pracowni Psychoterapii i Rozwoju Osobistego Blisko. Ich tytuł to „Kobieca mapa marzeń”.

Snując te refleksje, wracam do Nicka Drake’a i jego ostatniej płyty Pink Moon z 1972 roku. Nagrał ją jedynie w towarzystwie dźwiękowca, w dwóch sesjach 2- godzinnych, które rozpoczynały się o północy. Chorobliwa nieśmiałość Nicka wzięła nad nim górę. Co bierze górę nade mną?

Więcej o tym twórcy na moim muzycznym blogu:

http://no-comments.pl/uncategorized/nick-drake/

Katia

Dodaj komentarz »

Stan uśpienia

03.12.2017- niedziela

Stan uśpienia wciąż aktualny. Mam zrywy zwiększonej aktywności i skupionej świadomości, ale to tylko momenty. Swoją drogą dobrze, że są, bo rzucają snop uwagi, jak światła drogowe przede mną, poprawiając komfort widzenia. Nie chcę się cofać, wciąż grzebać w przeszłości. Coraz silniej czuję, że mogłabym przestać to robić. Póki co, jeszcze nie całkiem jestem gotowa. Nie wiem czy kiedykolwiek będę? Zresztą czy trzeba całkowicie odcinać się od przeszłości; chyba się nie da. Byłoby to nierozsądne i zastanawiające. A nawet budzące niepokój. Chodzi o proporcje pomiędzy przeszłością a teraźniejszością i przyszłością. Żadna nie powinna dominować kosztem innej. Jeśli sobie to dobrze poukładam, będę szczęśliwsza. Póki co, największy problem mam z życiem tu i teraz. Dużo o tym myślę i planuję jak by to mogło być. Czy nie lepiej byłoby od razu doświadczać? Brać to, co daje czas? Sama nie wiem… pomyślę trochę o tym… Lubię refleksyjność. Ona jest taka moja… –  z dziennika W uśpieniu

Poniżej nieoszlifowana wersja I’m Only Sleeping Beatlesów, która towarzyszy mojemu życiu jakie by ono nie było, so… Please don’t wake me, no, don’t shake me Leave me where I am, I’m only sleeping…

Katia

When I wake up early in the morning

Lift my head, I’m still yawning

When I’m in the middle of a dream

Stay in bed, float up stream

Float up stream

Please don’t wake me, no, don’t shake me

Leave me where I am, I’m only sleeping

Everybody seems to think I’m lazy

I don’t mind, I think they’re crazy

Running everywhere at such a speed

Till they find there’s no need

There’s no need

Please don’t spoil my day,

I’m miles away

And after all I’m only sleeping

Keeping an eye on the world

Going by my window

Taking my time

Lying there and staring at the ceiling

Waiting for a sleepy feeling/…/

Lennon/McCartney

Dodaj komentarz »

Najzwyczajniejsze dni

Nie dali ojcowie nam swoich twierdz

Noc czyha na mękę bezbronnych serc

Szmer starych zegarów nie chroni nas

Ni lampy nad stołem przyćmiony blask

Pod słońcem neonów uczą nas żyć

Przed nocy powodzią umiemy kryć

Skarlałych pożądań niepewny kształt

W fortecach knajp, w pancerzach aut

Lecz czasem komuś zdarzy się

Jak poker w kartach, raz na sto

Że nagle znowu wszystko wie

I wie gdzie dobro, a gdzie zło

I choć to ból i lęk i szok

Jak wielki błysk, jak w sercu nóż

Śmiało w tę przepaść postaw krok

Świat sobie znów na nowo stwórz

Choć przecież wiesz, że to

Tak krótko musi trwać

Chroń ten ostatni ból,

By mógł Serce Ci w strzępy rwać

Bo tylko w jedną w życiu noc

Będzie Cię stać na szczere łzy

A potem spadniesz znów na dno

Najzwyczajniejszych dni

Bożnice, kościoły spłonęły nam

I święte portrety wypadły z ram

Została męczarnia zwykłego dnia

I nocne ołtarze pełnego szkła

Po pustych ulicach będziemy szli

Żujący nienawiść, pijani, źli

Do świątyń wznoszonych pieszczotą warg

Z kolumnad ud, ze sklepień bark

Lecz kiedy przyjdzie dobra wieść

I w mroku błyśnie tamten znak

Naciskaj gaz i każ się nieść

Poprzez najdalszy nocny szlak

Na czarnej szosie pereł moc

To deszcz w tunelu świateł lśni

Jesienne liście zmieni noc

W złoty kobierzec u jej drzwi

Choć przecież wiesz, że to

Tak krótko musi trwać

Chroń ten ostatni ból,

by mógł serce Ci w strzępy rwać

Bo tylko w jedną w życiu noc

będzie Cię stać na szczere łzy

A potem spadniesz znów na dno

Najzwyczajniejszych dni

słowa: Stanisław Staszewski

Powyższy tekst, napisany przez tatę Kazika, tak dawno, będzie z pewnością ponad 60 lat temu, nic nie stracił na swej autentyczności. Brzmi mocno i współcześnie, szczególnie w tych trudnych czasach, w jakich przyszło nam żyć.

Katia

Dodaj komentarz »