xiegacodziennosci

Just another WordPress.com site

Lato

Mogłoby być takie lato: powolne, niespieszne, z umiarkowaną temperaturą i chłodnym wiaterkiem. Zwiewne, lekkie i spokojne. Ale niestety. Jest upiornie gorąco, parno i uciążliwie. Dobrze, że chociaż znalazłam taką kojącą muzykę…
Katia

Reklamy
Dodaj komentarz »

Wtorek jak niedziela

Przedwczoraj w mieście poruszałam się jak wytresowane zwierzę…

„Wokół niedzielny przed blokami spokój,
Stoją faceci i patrzą w samochód.
Nogą w oponę coraz który kopnie,
Można się swobodnie o samochód oprzeć.

W tygodniu o przyszłość oni się kłopoczą,
Po stworzeniu świata należy odpocząć.
Codzienne rany dziś mogą zabliźnić,
Zmęczeni i senni niedzielni mężczyźni.

Wymienią uwagi, fachowe porady,
Znają mechaniki ogólne zasady.
W domu czeka obiad, wysprzątany pokój,
A faceci stoją i patrzą w samochód.

W tygodniu mocarni, surowi dla bliźnich,
Zmęczeni i senni niedzielni mężczyźni.
Nie muszą być twardzi, nie muszą być dzielni,
Leniwi, spokojni mężczyźni niedzielni.

Daleko wulkany, zamarznięte morza,
Tajfuny, pandemie i sawanny pożar.
Inni wolą spacer z małżonką u boku,
A ci sobie stoją i patrzą w samochód.

W tygodniu mocarni, surowi dla bliźnich,
Zmęczeni i senni niedzielni mężczyźni.
Nie muszą być twardzi, nie muszą być dzielni,
Leniwi, spokojni mężczyźni niedzielni”.

Tomasz Szwed

Dodaj komentarz »

Siedzę na ganku…

Jest trochę tak, jak w tej piosence, tylko że nie siedzę na ganku i nie majtam nogami, bo z mojego ganka się nie da. Ale jest we mnie taka tęsknota za beztroską codziennością, która się dzieje bez uwiązania datami, terminami i obowiązkami. Bez pośpiechu, presji, polityki. Bez złych, zawistnych ludzi. Z ukochaną muzyką, bliskimi ludźmi, książkami i pisaniem. Tak mam dzisiaj. Hej, to się dzieje właśnie teraz! Dzień zapowiada się wspaniale. Wreszcie się schłodziło, tak więc ulga w uciążliwych upałach. W pracy wzięłam wolne, co razem daje 4 dni! Ale póki co, prawie siedzę na ganku i majtam nogami, a przynajmniej czuję się tak, jakbym to robiła. Słońce przyjemnie liże mnie przez firankę i nie myślę o tym, że trzeba będzie wyruszyć do miasta, pozałatwiać różne sprawy. To dopiero później.

Katia

Dodaj komentarz »