xiegacodziennosci

Just another WordPress.com site

Dorosłam

w dniu 9 Maj 2014

Po wczorajszych zadeszczonych klimatach, radością napawa od rana oszałamiające słońce, przelewające się przez firanki. Powietrze pełne świeżego śpiewu ptaków wślizguje się przez uchylone okno. To takie chwile, z których lubię budować swą rzeczywistość… Zaraz budować… znowu odzywa się we mnie  nawyk ciężkiej pracy i męczeństwa. Chcę się go pozbyć, bo potrzebuję lekkości i beztroski. Chcę się cieszyć igraszkami światła z cieniem i wiatrem. Gdy je zauważę, tak jak teraz, to nic innego, jak tylko sprawdzenie obecności. Jestem.  Patrzę, jak wątek przeplata się z osnową, tkając moją codzienność. Zdarzenia, obrazy i myśli przenikają się ze sobą, tworząc mocną konstrukcję rozwieszoną ponad fundamentami. Jest giętka i sprężysta, więc mogę nawet skakać. W przeciwieństwie do fundamentów, które są nieprzesuwalne i nie podlegają zmianom. Ukształtowały je doświadczenia odbyte w domu rodzinnym w dzieciństwie i wczesnej młodości. Długo trwało, zanim pozbyłam się toksyn i traum. Próbowałam różnych sposobów: wyparcie, odcięcie się, ucieczka. Jednak te mechanizmy obronne okazały się mało skuteczne i krótkotrwałe. Aż w końcu dotarłam do takiego miejsca w sobie, w którym znalazłam zgodę na akceptację całego swojego bagażu życiowego. Poczułam, że może on być moim zasobem. Odkryłam, że moje trudne przeżycia, mogą od teraz pracować na moją korzyść, umacniając mnie. Jestem bardziej zahartowana dzięki nim. Silniejsza. Są moją skarbnicą wiedzy o mnie, punktem odniesienia do świata. Odkąd podjęłam decyzję, że chcę żyć najpełniej jak potrafię, wykorzystując swoje talenty i potencjał, w życiu moim rozgościła się nadzieja. Okadza różne moje zakamarki, jak lecznicze zioła. Jest mi z tym zdecydowanie lepiej. Mam poczucie, że domknęłam dawne sytuacje, dzięki czemu mam więcej jasności co do tego kim jestem. Trochę to trwało.

Mimochodem natknęłam się na zakreślony fragment wywiadu Bożeny Aksamit  / „Instrukcja obsługi nastolatka”/ z Anną Franzl – psychologiem i terapeutką psychoanalityczną /Gazeta Wyborcza 26-27 stycznia 2014r/, idealnie pasujący do moich przemyśleń…

„… Nieprzerobiona trauma bardzo dużo kosztuje. Człowiek wydatkuje ogromne ilości energii, żeby stłumić wszystko i nie słyszeć bolesnego głosu wewnątrz siebie. Jeżeli zrobimy porządek, będzie nam łatwiej żyć, korzystać z naszych talentów. Czerpać z zasobów, jakimi obdarowali nas rodzice, dziadkowie, bliscy. Dorosłość to umiejętność życia w momencie, w którym się jest. To iluzja, że człowiek może kontrolować rzeczywistość”.

Chyba właśnie dorosłam.

Katia


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: