xiegacodziennosci

Just another WordPress.com site

Czytam… z wypiekami na twarzy

w dniu 28 Maj 2013

Zdjęcie

Nie mogłam się powstrzymać i w przypływie większej gotówki nabyłam w końcu „Dziennik Mistrza i Małgorzaty”. Od kilku miesięcy zachodziłam do „Empiku”, aby wziąć do ręki to opasłe tomisko, powąchać, pokartkować, zaciekawić się.

Niezwykłe świadectwo upartego życia, zanurzonego w twórczości. Pomimo wszystko. Pomimo nękań i prześladowań ze strony władzy. Dokument prawdziwej miłości w totalitarnym świecie. Konsekwentnego dążenia do celu, którym jest pisanie, wyrażanie siebie poprzez twórczość. Krzepiąca, zachwycająca opowieść!!!

fragm. z dziennika „Pod butem”, zarekwirowanego przez bezpiekę

„… moje przemęczenie i poczucie beznadziei są ogromne. Nie mogę pisać. wszystko, co napisałem, zostało zakazane, jestem zrujnowany, zaszczuty, zupełnie samotny.  Po co trzymać pisarza w kraju, gdzie jego utwory nie mogą zaistnieć. Proszę o humanitarną decyzję i wypuszczenie mnie…”

i drugi:  „Potworne uczucie: jestem coraz bardziej zakochany w swojej żonie. Jaka szkoda- przez dziesięć lat odżegnywałem się od swojego… Baba jak baba, a teraz zniżam się nawet do lekkiej zazdrości. Ma w sobie coś miłego i słodkiego. I jest pulchna…”

Recenzja książki: Michaił i Jelena Bułhakowowie, „Dziennik Mistrza i Małgorzaty” | Mistrz, czyli więzień – Polityka.pl

Katia


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: