xiegacodziennosci

Just another WordPress.com site

Zielone jabłuszka

w dniu 28 lipca 2012

Ich zapach przywołuje we mnie wspomnienia z czasów, gdy zaczynałam pierwszą pracę. To były czasy reglamentacji podstawowych dóbr na kartki. Z dzisiejszej perspektywy wydają mi się tragifarsą, czymś nierealnym, bardzo odległym, ale uczestniczyłam w takiej rzeczywistości.

Na polu higienicznym królował wówczas zapach „zielone jabłuszko”. Z tej serii dostępne było mydło, płyn do kąpieli i szampon. Wybór niewielki, ale  dawał jakiś posmak luksusu i był konkurencją dla królującej firmy Pollena, której  pasta do zębów najlepiej sprawdzała mi się na zszarzałych tenisówkach.

Teraz wszystko jest dostępne i wszystko, dosłownie wszystko wystawiane na sprzedaż. Półki uginają się pod towarami na półkach, a mnie…

Mnie dzisiaj cieszy  widok uginających się gałęzi starutkiej jabłoni/zasadzonej jeszcze przed wojną…/ pod naporem zielonych jabłuszek. Ich zapach jest oszałamiający! Ciągnie się przez pagórki i wnęki wspomnień, które zupełnie nieoczekiwanie dla mnie  ożywają….  Nie na wszystkie wspomnienia jestem gotowa. Katia


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: