xiegacodziennosci

Just another WordPress.com site

Biegany dzień

w dniu 26 Maj 2012

To ja dzisiaj musiałam pojechać po mleko. To ja prałam,  wyszłam po chleb, sadziłam fasolę, pasłam kozy, karmiłam psy, smażyłam ciasto naleśnikowe do sera i dżemu, a w to co zostało wrzuciłam kwiaty bzu czarnego i też usmażyłam.  Pycha! Na całym podwórku unosi się cudowny zapach białego kwiecia bzu czarnego. Przekwitają lilaki, wydając intensywną woń, ale wkrótce zastąpią je piwonie. Nie wysiałam jeszcze maciejki i nie wiem, czy ma to jeszcze sens. Mama nałamała baniak patyków na podpałkę. Chciała mi nawet wynieść wiadro z praniem, ale ją pogoniłam. Ma kto nosić wiadra z praniem na linkę /dzisiaj Młody prezentuje zdecydowanie więcej oznak przystosowania społecznego/. Czytałam też  swoje stare zapiski, a w szczególności te z pogranicza cienia. Pouczające, wspierające i takie…moje. Ogarnia mnie coś w rodzaju czułej troski i bezgranicznej akceptacji, gdy pochylam się nad sobą ubiegłoroczną.To trochę tak, jakbym obserwowała swą młodszą siostrzaną duszę. Taką obdartą z łyka wierzbową gałązkę…

katia


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: